• Wpisów:3044
  • Średnio co: 12 godzin
  • Ostatni wpis:10 dni temu
  • Licznik odwiedzin:302 418 / 1630 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedyś byłam dzieckiem, teraz jestem kobietą kocham najmocniej, wybaczam bardziej, jestem uczuciowa i wrażliwa.
Cieszę się każdą chwilą z Tobą.
Kiedy piszesz, dzwonisz gdzieś w środku moje serce puszczy z radości.
Kiedy się kłócimy, przepraszamy, czuję smutek i tęsknie za Tobą.
Gdzieś w głębi pragnę, abyś mnie po prostu przytulia i pocałował.
Może czasami zbyt często jestem smutna, ale poszukuję pomocy.
Chcę byś mi pomógł nawet kiedy płacze, czuję samotność i tęsknotę za Tobą.
Może czasem popełnie błąd ale żałuję go za każdym razem.
 

 
I mieć tego kogoś, kto kocha Cię owiniętą trzy razy za dużym swetrem i bez makijażu o poranku.
 

 
Ja potrzebuję troszkę szczęścia, nie musi być dużo, troszeczkę.
Tak, żeby obudzić się przy kimś, kto mnie kocha i móc stwierdzić, że jestem szczęśliwa.
Tak po prostu.
Bo mnie kocha, bo jest, bo chce być i nie odejdzie.
 

 
Faceta trzeba chwalić, przytulać, rozpieszczać.
Ale też trzeba czasami strzelić Focha, nie odbierać Jego telefonów, pisać mu wiadomości o treści ,,Dobranoc`` o 17 po południu i używać mocnego argumentu ,,Bo tak``
 

 
To jest dość wybuchowa para ale kochają się do szaleństwa.
Spokojnie można stwierdzić, że mogliby się nawzajem pozabijać ale na pewno nie rozstać.
 

 
Zostań, bo najgorszym błędem jest odejście, od osoby która czeka, żeby dać Ci szczęście.
  • awatar personal hell: Ale też nie można zmusić kogoś do tego, by został... chce odejść - niech odchodzi. Może później będzie żałował... (a może nie) :>
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: prawda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I już wiem, że trzeba nauczyć się odchodzić.
Od ludzi.
Od tego, co nas niszczy, co nam nie służy.
Od miejsc przykrych i niezrównoważonych.
  • awatar mrsskinnymommy: oo tak zgadzam się z tym, trzeba unikać zlej energi. pozdrawiam i zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
A jak nie wyjdzie ?
To przecież nie koniec świata.
Nie grasz w kasynie.
Zawsze masz drugą szansę.
Trzeba dać sobie prawo do bycia nie idealnym wtedy o wiele łatwiej podejmować wyzwania.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Potrzebuję czegoś dobrego, co zastąpi wszystkie moje obawy.
Czegoś, co wypełni pustkę, która pojawia się we mnie, kiedy spędzał za dużo czasu w samotności.
 

 
Osoby, które krytykujesz wyznaczają Twoje realne poczucie własnej wartości i jest to intuicyjnie czytelne dla wszystkich dookoła.
Jeśli krytykujesz swoich kumpli, to jesteś od Nich gorszy.
Jeśli krytykujesz zachowanie ładnych kobiet, to czujesz, ze nie są w Twoim zasięgu.
Jeśli mówisz, że ktoś jest bogaty, bo pewnie robił przekręty, to dlatego, że mu zazdrościsz i podejrzewasz, że nigdy mu nie dorównasz.
Jeśli żywisz się plotkami o cele-brytach i życzysz im upadku, to również pokazujesz swoją mniejszą wartość, bo oni nie komentują Twojego życia.
Nawet nie wiedzą, że istniejesz.
Jeśli właśnie mówisz w myślach ,, Ale tak właściwie to mnie to nie interesuje" to muszę Cię zawieźć.
Prawidłową reakcją na rzeczy, które nam nie zgrażają jest całkowita obojętność, a nie tłumaczenie się, że właściwie to jest Ci wszystko jedno.
Dlatego zacznij mówić cieszę się/
Gratuluję.
Super to zrobiłeś.
To pokazuje Twój prawdziwy poziom.
 

 
Niektórzy ludzie rodzą się wrażliwsi niż inni.
Są niczym delikatne owoce łatwiej ich zranić, częściej płaczą, a smutek towarzyszy im od najmłodszych lat.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Machnij ręką na siebie.
Zacznij działać teraz, gdy jesteś neurotyczna, niedoskonała, wiecznie zwlekająca, leniwa, nie zdrowa czy jakiejkolwiek innej niecelnej etykiety w odniesieniu do siebie używasz.
Idź na przód i bądź najlepszą niedoskonała osobą, jaką możesz być i zabierz się za rzeczy, jakich chcesz dokonać, zanim umrzesz.
 

 
Tajemnica polega na tym, by czuć, że jest się komuś potrzebnym.
Wtedy człowiek, choćby nie wiem co, zawsze znajdzie siły, żeby sobie poradzić ze wszystkim.
Najgorzej, kiedy ktoś się budzi rano i nikogo nie obchodzi, że się obudził.
To jest prawdziwe nieszczęście, nie choroby, brak pieniędzy, czy inne sprawy, których ludzie tak się boją.
 

 
Prawdopodobnie, podobnie jak Tobie, mi także, nie wystarczy palców u rąk i stóp, by policzyć wszystkie klęski, które poniosłam, które podniosły mnie z tego kim byłam, w to kim jestem.
Na wszystko zarzuty wobec siebie, wzruszam ramionami, ponieważ nie mogłabym być kimś innym, niż mogłam.
Wszystkie moje wybory są zawsze ograniczone wiedzą, którą akurat w tej chwili posiadam.
 

 
Pozwól, że powiem Ci coś, co już wiesz.
Świat to coś więcej, niż promienie słońca i tęcza.
Świat to bardzo wredne i złośliwe miejsce.
I nie obchodzi mnie jak twardy jesteś.
Świat będzie Cię bił, dopóki nie padniesz na kolana.
I będzie Cię trzymał na nich, jeśli na to nie pozwolisz.
Ani Ty, ani Ja, nie uderzy Cię tak mocno jak życie.
Ale życie nie jest o tym, jak dużo możesz otrzymać ciosów i wciąż iść dalej.
Ile możesz znieść i wciąż iść dalej.
Tak właśnie się wygrywa.
 

 
Najgorsze jest, gdy przyśni Ci się nadzieja to, na co wciąż jeszcze czekasz, ale wiesz, że się nie spełni.
I wtedy tak bardzo ciężko jest się podnieść z łóżka i zaopatrzyć kawę, i funkcjonować.
Bo jak ?
GD przed sekunda miałaś przy sobie wszystko, o czym marzysz, co daje Ci sens życia, a chwilę potem okazało się, że to tylko sen.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie rozumiem dlaczego faceci chodzą do klubów, żeby poderwać kobietę.
Idźcie do galerii handlowej.
Tam jest mnóstwo kobiet i wszystkie godzinami szukają czegoś, czego nie potrzebują.
W sam raz dla was.
 

 
Tu kilku ludziom nie podań już dłoni.
Niech sobie idą, idą się pierdolić.
  • awatar personal hell: Otóż to. Nie warto zaśmiecać sobie życia niektórymi ludźmi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I nie chodzi o to, że przestaje mi zależeć, że staję się zimną kobietą, nie.
Ja zabieganie o drugą osobę mam we krwi.
Uwielbiam rozpieszczać, zaskakiwać, dbać, starać się.
Po prostu chciałabym, żeby choć raz w życiu to o mnie zabiegami w taki sposób.
Żeby ktoś był ciekawy, jaką kawę pije, co gra mi w słuchawkach, czy wolę książkę czy film, jakie są moje ulubione kwiaty i czy lubię morze.
Rozumiesz ?
Chciałabym kiedyś otworzyć drzwi i zobaczyć kuriera z czerwonym balonikiem dla mnie.
 

 
A może właśnie tak jest, może wszystko jest już zaplanowane, to coś decyduje o tym jak będzie a my nie mamy na to żadnego wpływu, może powinniśmy po prostu brać to zarówno to co dobre i co złe, bo tak naprawdę wszystko jest już ustalone a my jedynie musimy to spełnić.
 

 
Cholernie brakuje mi motywacji.
Do wszystkiego.
Nie widzę sensu, nie czuję potrzeby.
Są takie chwile, w których coś we mnie uderza i krzyczy.
Teraz dasz radę, weź się za siebie, bo kto jeśli nie Ty ?
A chwilę później ten sam głos pyta.
A tak w ogóle, to po co to robisz ?
I to jest najlepszy moment żeby odpuścić, poddać się, tak po prostu, bez jakichkolwiek pytań, bez pragnień, których nigdy nie było.
Więc odpuszczam i po raz kolejny przegrywam
 

 
Ale ja nie chcę rozmawiać o bzdurach.
Napisz do mnie, bez mówienia ,,cześć", opowiedz dlaczego rozzłościłeś się na swoją siostrę dziś rano.
Powiedz mi, dlaczego masz bliznę w kształcie Europy na szyi.
Wyślij mi felieton o tym, jak spędziłeś swoje wakacje u babci.
Zadzwoń, kiedy już prawię śpię i wyjaśnij, dlaczego wierzysz w Boga.
Opowiedz mi o tym, jak po raz pierwszy zobaczyłeś swojego płaczącego tatę.
I opowiadaj tak godzinami o rzeczach, które dla Ciebie może nie są ważne, ale ja, przysięgam będę wyłapywać każde Twoje słowo.
Opowiedz mi wszystko.
Nie chcę kogoś, kto mówi tylko o pogodzie.
 

 
Kiedyś pewne starsza osób powiedziała mi, że jeśli długo i często się o czymś myśli, to to się staje prawdą.
I choć dostałam tą lekcje jako mało dziecko, to dziś wiem, że ta starsza osoba miała wiele racji w tym, co powiedziała.
 

 
Czuję si3 trochę, jak takie małe dziecko, które zgubiło drogę do domu.
Błądzę w ciemnym lesie myśli i mokre w zimnym deszczu wspomnień.
Znajduję się w samym środku i nie mogę się wydostać, mimo że co jakiś czas pojawia się promyk słońca, odrobina nadziei, która znika z każdym krokiem w mrok.